AKTUALNOŚCI - KOMUNIKATY - LISTY





sierpień 2017

Edward Leszczyński

Zapraszam do przeczytania mojej książki „Był sobie zakład” opisującej historię wrocławskiego zakładu ELWRO.
Przedstawiam w niej przede wszystkim wiele dokumentów źródłowych, z którymi zapoznałem się w Archiwum Państwowym we Wrocławiu, w archiwum byłego Ministerstwa Przekształceń Własnościowych oraz w Instytucie Pamięci Narodowej.
Czytelnicy, a szczególnie byli pracownicy Elwro, niech sami ocenią, czy przedstawione przeze mnie dowody „pomocy” polityków dla Elwro, kończące się jego zburzeniem, są potwierdzeniem działania prawa Murphy’ego:
„Jeśli jest więcej niż jeden sposób wykonania zadania i jeden z nich skutkuje katastrofą, to ktoś to w ten sposób zrobi”.
Książkę można zamówić we wrocławskim wydawnictwie „LENA”.
Dla pracowników Elwro zniżka 7 zł.
(www.wydawnictwo-lena.pl)




styczeń 2017

Pan
Jarosław Sławomir Kutkowski

Szanowny Panie,
zwracam się do Pana, jako koordynatora witryny ‘ELWRO retro’, w imieniu Zarządu Dolnośląskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Historia Elwro jest tematem wykraczającym daleko poza byłych pracowników tego zakładu. Stąd pojawiają się sugestie kierowane do Zarządu Oddziału PTI o podjęcie opracowania historii ELWRO.
Po wewnętrznych dyskusjach uznaliśmy, że Oddział Dolnośląski PTI byłby gotowy takie działania wesprzeć i sfinansować, pod warunkiem, że będzie to akceptowane i prowadzone z udziałem byłych pracowników ELWRO.
Z uwagi na złożoność tematu proponowałbym spotkanie w celu omówienia sensowności takiej inicjatywy. Możemy spotkać się w wąskim lub pełnym gronie członków Zarządu OD PTI z udziałem Pana i Kolegów. Prosiłbym bardzo o przedstawienie Pana stanowiska w tej sprawie.
Z poważaniem,
                                                                                                     Zbigniew Huzar
                                                                                                     Prezes OD PTI

-------------------------------------------------------------------------
prof. dr hab. inż. Zbigniew Huzar,
Oddział Dolnośląski Polskiego Towarzystwa Informatycznego




marzec 2016

Szanowny Panie,
dość przypadkowo trafiłem na prowadzoną przez Pana stronę http://elwrowcy.republika.pl/.
Bardzo się cieszę, że jest taka strona grupująca ludzi Elwo i pokazująca historię Elwro.
Dokładając swoją cegiełkę zapraszam do przeczytania artykułu "Historia polskiego komputera edukacyjnego Elwro 800 Junior" opublikowanego w Computerworld:

http://www.computerworld.pl/news/404071/Historia.polskiego.komputera.edukacyjnego.html

Junior to też piękna, choć dość niespodziewana historia Elwro, którą warto się chwalić.
Jak wynika z naszego artykułu, wkład Juniora w rozwój informatyki w Polsce jest trudny do przecenienia, a jest to zasługa Elwro.
Załączam pozdrowienia
                                                                                                     Wojciech Cellary
-------------------------------------------
Prof. dr hab. inż. Wojciech Cellary
Katedra Technologii Informacyjnych
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu




styczeń 2016

Dzień dobry w Nowym Roku,
Dzięki najnowszemu mail'owi Adama, po raz pierwszy przeczytałam z dużym zainteresowaniem Twoje "Refleksje autorskie". Jestem pod wrażeniem zarówno treści jak i stylu.
Dziękuję za Twoją inicjatywę i wielki trud stworzenia witryny ELWRO i czuwania nad jej aktualizacją.
Przesyłam serdeczne pozdrowienia i życzenia wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.
                                                                                   Barbara Maćkowiak




Jarek - witam Ciebie serdecznie.

Do tej pory nie wypowiadałem się publicznie na temat upadku naszego Elwro.
Ostatni artykuł w Gazecie Wyborczej skłonił mnie do tego, aby napisać do Ciebie, jako twórcy i animatora strony elwrowskiej.
Artykuł oraz cytaty wzięte z wypowiedzi na łamach niektórych, byłych pracowników Elwro stwarzają wrażenie, że upadek Elwro to tylko „siły zewnętrzne” a my pracownicy Elwro (wszystkich organizacji) w różnych okresach działalności byliśmy wspaniali i najmądrzejsi.
Myślę i wiem z mojego doświadczenia, że tak nie było.
Generalnie nie było „siły”, która by powodowała dobrą współpracę pomiędzy poszczególnymi organizacjami odpowiedzialnymi za planowanie, rozwój, wdrażanie, produkcję i sprzedaż
( nie było współdziałania w osiąganiu celów ).
Pamiętam niekończące się swary i kłótnie, dbano tylko o swoje podwórko, nie trafione czasem wręcz bezmyślne decyzje dyrekcji (w ostatnich latach).
Obok bardzo złych decyzji władzy, to był czynnik, że się nie ostaliśmy w nowej rzeczywistości.
Pozytywne przykłady „odbudowania” się w naszej branży są.
Piszę tak, ponieważ byłem w Elwro najdłużej, zaczynałem od robola w 1959 roku, opuściłem teren Elwro w 2007 roku, bywałem wówczas w różnych sytuacjach i miejscach.
Pocieszające jest mimo wszystko to, że na terenie byłego Elwro powstała nowa fabryka Vabco, zatrudniająca około 3 tyś.pracowników a stara poniemiecka hala mechaniczna została fantastycznie odrestaurowana i działa tam SWPS.
A propos upamiętnienia - mam ambiwalentny stosunek - mam nagrany pół godzinny film z moim komentarzem p.t. „Burzenia Elwro”.
Mogę przekazać płytkę.

PS: na koniec przytoczę cytat z artykułu zamieszczonego na stronie:
" w 50 rocznicę utworzenia Elwro amerykański właściciel Telect całkowicie zlikwidował dawny Zakład Komputerowy Elwro" - on już wcześniej nie istniał.
Pozdrawiam serdecznie
                                                                                   Jan Olejnik
                                                                                   lipiec 2015.





Poznajcie najpiękniejszą dziewczynę Australii
z elwrowskim rodowodem !!!




Nazywam sie Julia Kinda, pozdrawiam wszystkich ELWROWCÓW: „siostry i braci”
mojego dziadka Andrzeja.
                                                                                        Australia, wrzesień 2012 r.



ANDRZEJ KINDA ( AUSTRALIA ) - DELEGATURA KATOWICE

Witam Naczelnego Kronikarza,
Wczoraj przeslano mi z Polski link do „elwrowskiej” strony. Przeczytalem zachlannie wszystko
od deski do deski.
Wielu z nas od lat przebywa gdzies poza Polska, tam zyje juz innym zyciem i mozna przyjac,
ze elwrowska przeszlosc nie ma juz dla nich wiekszego znaczenia. Nic podobnego.
Jestem pewien, ze wielu docenia twoje heroiczne zmaganie z dzielem, ktore coraz wieksze ma znaczenie, takze dla tych rozsianych po swiecie. Nie bedzie ono tylko motywem do wspomnien, powrotu do lat mlodosci, ale czyms zdecydowanie wiecej. Po latach wszystko odbiera sie inaczej, czyta tez to, co nienapisane, a tam zazwyczaj najwiecej jest informacji.
Za moment przekaze ten link do innych – dawnych „delegaturowcow katowickich”, w Texasie,
na Florydzie, ( bo tam tez sie znalezli ), a oni pewnie dalej.
Moze zacznie sie taki „lancuszek sw. Antoniego”.
Przygnebily mnie dosc mocno zdjecia gruzowiska po ELWRO, tyle tylko zostalo z tego wszystkiego.
Mozna dochodzic przyczyn, szukac winnych, niczego to juz nie zmieni, nawet jesli gruzy porosna trawa, zawsze beda jak groby.
Kazdy, kiedys zwiazany z „ELWRO” cierpi teraz z tego powodu po swojemu, jedni mniej, inni bardziej, a jeszcze inni pewnie wcale.
Ciesze sie, ze cos takiego powstaje, moze to wlasnie bedzie sposobem do powrotu, kolezenskich korespondencji, spotkan internetowych, moze nawet realnych – chociaz tyle, albo az tyle.
Pozdrawiam wszystkich, tych odnalezionych i ciagle jeszcze zaginionych, ktorzy beda sie stale pojawiac.
                                                                                                      
Andrzej Kinda  Delegatura Katowice, obecnie Australia
lipiec 2012 r.




RETROPAGES to bardzo interesująca, znana węgierska witryna poświęcona starym
komputerom oraz zabytkom techniki w zakresie audio - video, fotografii oraz telefonii,
którą prowadzi pan Karoly Nagy:

Kliknij tu by obejrzeć, warto !


                                                                               Jarosław Kutkowski




Wróć na stronę główną