FORUM DYSKUSYJNE


Forum Dyskusyjne to strona na naszej Witrynie przeznaczona do wymiany
mysli, opinii i poglądów na różne tematy nurtujące środowisko elwrowców.
Zamieszczone tu materiały: teksty, grafiki i fotografie, stanowią własność
intelektualną ich autorów, nie są poddawane jakimkolwiek zmianom jak też
nie mogą być wykorzystane w całości lub częściowo bez zgody właścicieli.





Domykanie sagi




Wojciech Rytych


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokumenty w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !
Do pobrania za darmo w Internecie.





Elwro, moje przemyślenia




mgr inż. Zbigniew Maryniak
właściciel firmy CPU-SERVICE w Warszawie,
członek sekcji historycznej PTI.



Jako człowiek związany z polską informatyką od 70-tych lat i wielki sympatyk Elwro, w którym to spędziłem
na różnych szkoleniach ponad rok swojego życia, mam trochę inny pogląd na upadek tej szacownej firmy.
Z perspektywy czasu zapewne łatwiej to ocenić, ale nadmierna fascynacja technologią ICL 1900 czyli naszą wspaniałą konstrukcja ODRĄ ... była błędem.
ICL upadł ( wchłonęło go Fujitsu ) a u swojego schyłku próbował naśladować technologię IBM mainframe 370.
Siemens też próbował naśladować IBM ( BS2000 ) i to konstrukcja Elwro R-34 stanowiła dla niego
zagrożenie ( jedyne zdjęcie R34 można znaleźć na niemieckie stronie ).
Dziwne, że o RIADZIE 34 nie mówi się lub mówi się źle.
Jedynie Niemcy docenili zalety tej konstrukcji Elwro i jej rozwijanie zapewne było groźne dla SIEMENSA,
a dało by szanse przetrwania Elwro. Niestety Rosjanie mieli rację, tylko technologia IBM przetrwała do dziś.
Nadal w Polsce jest około 100 systemów klasy mainframe a na świecie kilka tysięcy.
Udział w technologii IBM, ( jej kopiowanie ! ) zbudowało potęgę takich firm jak: Hitachi, EMC, CISCO i innych.
Nie będę już rozwijał historii komputerów klasy PC ale to też dziecko IBM.
A my.. z łezką w oku wspominamy Odrę, K202 ect.
Serdecznie pozdrawiam:
                                                                                                   Zbigniew MARYNIAK




Rozstrzygające pytanie


Roman Gawlak


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokumenty w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !
Do pobrania za darmo w Internecie.





Co se ne vrati...?


mgr inż. Heliodor Stanek


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokumenty w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !
Do pobrania za darmo w Internecie.





To se ne vrati...?


Dr inż. Zdzisław Filipowski


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokumenty w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !
Do pobrania za darmo w Internecie.





Czy historia Elwro czegoś nas nauczyła ?


Roman Gawlak


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokumenty w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !
Do pobrania za darmo w Internecie.





Czego uczy przykład Elwro i Tesli


mgr inż. Heliodor Stanek


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokumenty w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !
Do pobrania za darmo w Internecie.





Elwro to już historia


Dr inż. Zdzisław Filipowski


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokument w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !






Niewykorzystana szansa


Refleksje dojrzałe


inż. Roman Gawlak


POBIERZ ARTYKUŁ


Uwaga ! Dokument w formacie .pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !






Co wynika z analizy programu produkcji
Elwro w latach 1959-1993 ?


mgr inż. Heliodor Stanek


Zamieszczone na elwrowskiej witrynie publikacje, wspomnienia oraz refleksje tkają jakby barwny obraz historii Elwro. Dominują w nim trzy główne akcenty: romantyczny początek, okres chwały i nieoczekiwany upadek.
Z niejasnych dotąd powodów, autorzy konsekwentnie omijają wszelkie próby wyjaśnienia przyczyn tak marnego końca Elwro – dumy i legendy Wrocławia . Niektórzy, co najwyżej stawiają pytania – traktując je jako wyzwanie.
To wyzwanie właśnie skłoniło mnie – byłego elwrowca – do podjęcia próby zmierzenia się z tak trudnym problemem. Nieoczekiwanie udało mi się znaleźć pewien trop, który pozwala na sformułowanie zasadniczej odpowiedzi na pytanie: dlaczego Elwro nie przetrwało transformacji lat dziewięćdziesiątych?. A pomysł był diabelnie prosty. Postanowiłem przeanalizować cały program produkcji Elwro w latach 1959-1993.
Posiłkując się dostępnymi dokumentami i publikacjami, a w szczególności niżej wymienionymi:
B. Piwowar. Wspomnienia o Elwro „ELWRO dobry początek, rozkwit i upadek”
E. Bilski, T. Kamburelis, B. Piwowar, Okres komputerów ODRA 1300.
E. Bilski. Strategia ELWRO w latach 1960 – 1970
B. Piwowar, Program Rozwoju i Generalnych Dostaw Systemów Komputerowych
w WZE MERA – ELWRO 1976 – 1980
Zestawiłem (w formie tabelarycznej) cały program produkcji Elwro – od początku jego powstania w 1959 roku do oficjalnej likwidacji w roku 1993. Tak powstała tabela „Wdrożenia i wielkości produkcji sprzętu informatycznego łącznie z militarnym oraz daty wdrożenia i zakończenia produkcji pozostałych wyrobów produkowanych w latach 1959 – 1993” (zał. Nr 1).
Nawet pobieżny rzut oka na tabelę dostarcza ciekawych wniosków. Dopiero jednak szczegółowa analiza wdrożeń i wielkości produkcji poszczególnych asortymentów ukazuje, kiedy faktycznie rozpoczął się kryzys i jakie były najistotniejsze jego przyczyny.
Ponieważ we Wspomnieniach o Elwro (opisujących miedzy innymi przebieg prac badawczo – rozwojowych), autor przyjął trafny podział historii ELWRO na okresy: „dobry początek”, „rozkwit” i „ upadek”, wykorzystam ten podział do analizy zał. Nr 1. Bazując na danych z Załącznika Nr 1, dotyczących ilości wdrożeń i wielkości produkcji, dokonałem podziału czasowego lat 1959 – 1993 na te trzy okresy, nazywając je analogicznie, a mianowicie:
lata 1959 – 1970 okres „dobry początek,
lata 1971 – 1979 okres „rozkwit”,
lata 1980 – 1993 okres „upadek”.
Poniżej zostanie przedstawiona ocena osiągniętych wyników wdrożeniowo-produkcyjnych każdego okresu oddzielnie, a także ocena dotycząca realizacji przyjętych programów strategicznych firmy, jeżeli takie w danym okresie były. Mam świadomość, iż zarówno analiza jak i wnioski mają charakter osobisty, z wszystkimi tego konsekwencjami, a ich głównym celem jest sprowokowanie merytorycznej dyskusji.


Okres 1959 - 1970 – „dobry początek”


Programem działań i rozwoju ELWRO w latach 1960 – 1970 była strategia opisana przez Eugeniusza Bilskiego w dokumencie pt. „Strategia ELWRO w latach 1960 – 1970”.
Zawarte w tym dokumencie cele do realizacji w latach 1960 – 1970, były następujące:
Cel 1. Uruchomić produkcję seryjną przełącznika kanałów do OTV dla WZT w Warszawie
Cel 2. Uruchomić produkcję seryjną maszyn liczących, tzn.:
            Cel 2.1. Przeszkolić w Warszawie grupy elektroników i matematyków ELWRO
            Cel 2.2. Uruchomić produkcję seryjną komputera UMC-1
Cel 3. Uruchomić produkcję komputerów do przetwarzania danych, tzn.:
            Cel 3.1. Zbudować i uruchomić produkcję komputera akceptującego oprogramowanie
            wybranej firmy zachodniej
Cel 4. Udział Polski w przedsięwzięciu RIAD w ramach RWPG.


Realizacja strategicznych Celów


Cel 1. Uruchomić produkcję seryjną przełącznika kanałów do OTV dla WZT w Warszawie


Przeszkolony w pierwszej połowie 1959 r. Zespół w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych już we wrześniu
1959 r. uruchomił w ELWRO na podstawie przejętej z WZT dokumentacji produkcję taśmową przełącznika kanałów do OTV. Produkcja przełącznika kanałów stanowiła pierwsze własne źródło finansowania firmy.
Ponadto w 1961 r. została wdrożona do produkcji głowica UKF do odbiorników radiowych, której odbiorcami były ZR Kasprzaka w Warszawie i ZR Diora w Dzierżoniowie.
Brak jest danych dotyczących wielkości produkcji podzespołów radiowo – telewizyjnych, która trwała do 1974 r. ( nie mam pewności czy to był ten rok) i przez długie lata była podstawowym źródłem finansowania ELWRO.


Cel 2.1. Przeszkolić w Warszawie grupy elektroników i matematyków z ELWRO


W drugim półroczu 1959 r. została wysłana grupa inżynierów i matematyków na kilkumiesięczne przeszkolenie do ośrodków warszawskich, a mianowicie do Zakładu Aparatów Matematycznych i do Instytutu Badań Jądrowych PAN, które trwało do 15 grudnia 1959 r.
Grupa ta w 1960 r., jako pracownicy Biura Konstrukcyjnego opracowała, wykonała i przeprowadziła badania konstruktorskie prototypu ODRY 1001, a w 1961 r. prototypu ODRY 1002.


Cel 2.2. Uruchomić produkcję seryjną komputera UMC-1


W 1961 r. specjalnie powołany Zespół przejął z Politechniki Warszawskiej dokumentację konstrukcyjną komputera UMC -1 opracowaną przez Zespół prof. A. Kilińskiego. Po opracowaniu dokumentacji produkcyjnej w 1962 r. została uruchomiona w ELWRO produkcja UMC -1.
Łącznie w latach 1962 -1964 wyprodukowano 25 szt. tego komputera.


Cel 3.1. Zbudować i uruchomić produkcję komputera akceptującego oprogramowanie wybranej firmy zachodniej


Komputerami akceptującymi oprogramowanie brytyjskiej firmy ICL była rodzina komputerów serii ODRA 1300, były to ODRA 1304, 1305 i 1325. Cały proces badawczo – rozwojowy został opisany we Wspomnieniach o Elwro w rozdziale pt. „Otwarcie ELWRO na Zachód – komputery serii Odra 1300”.
ODRA 1304 została wdrożona do produkcji w 1970 r. i była produkowana do 1973 r. Łącznie w latach 1970 – 1973 wyprodukowano 90 szt.
ODRA 1305 i 1325 zostanie omówiona w okresie „rozkwit”.


Cel 4. Udział Polski w przedsięwzięciu RIAD w ramach RWPG

W 1969 r. rozpoczęły się w kraju prace dotyczące opracowania i wdrożenia do produkcji komputerów Jednolitego Systemu RIAD kompatybilne z komputerami firmy IBM. Całość prac konstrukcyjnych ulokowano w Instytucie Maszyn Matematycznych w Warszawie.
Natomiast w dniu 21 listopada 1971 r. decyzją Ministerstwa Przemysłu Maszynowego OBR ELWRO zostało odpowiedzialne za prowadzenie tematu RIAD w Polsce i w ten sposób rozpoczęła się druga linia opracowywania, wdrażania i produkcji komputerów Jednolitego Systemu RIAD w ELWRO.


Reasumując należy stwierdzić, że wszystkie cele Strategii ELWRO okresu 1960 – 1970 zostały w pełnym wymiarze zrealizowane.


Ponadto w okresie „dobry początek” wykonano i przeprowadzono badania konstruktorskie prototypów ODRA 1001 i ODRA 1002.
Natomiast w latach 1962 – 1967 opracowano i wdrożono do produkcji następujące typy komputerów rodziny ODRA i tak w:
1963 r. ODRA 1003, której produkcja trwała do 1965 r., łącznie wyprodukowano 42 szt.
1966 r. ODRA 1013 --------------- „ ----------------- 1967 r., -------------- „ --------------- 84 szt.
1967 r. ODRA 1103 --------------- „ ----------------- 1969 r., -------------- „ --------------- 64 szt.
1967 r. ODRA 1204 --------------- „ ----------------- 1972 r., -------------- „ --------------- 179 szt.

W 1966 r. zostały zakończone prace, które były prowadzone przez powołany Zespół, a dotyczyły one
(na podstawie przejętej z IMM dokumentacji konstrukcyjnej) wykonania oraz przeprowadzenia badań i dokonania oceny przez Komisję Oceny Maszyn Matematycznych, 2 szt. prototypów ZAM 21.
Z uwagi na negatywny wynik badań, decyzją KOMM dalsze prace w tym temacie zostały wstrzymane.
W 1962 r. została wdrożona do produkcji pamięć bębnowa, której konstrukcja była opracowana w całości w ELWRO. Była ona produkowana jako pamięć zewnętrzna ODRY 1003; 1013 i 1103.
Szacuje się, że wielkość jej produkcji wynosiła 190 szt. i została zakończona w 1969 r. Natomiast w 1967 r. wdrożono do produkcji pamięć bębnowa BW6, której dokumentacja konstrukcyjna została opracowana w Instytucie Maszyn Matematycznych z przeznaczeniem jako pamięć zewnętrzna rodziny komputerów ZAM 21 i ZAM 41.Dokumentacja konstrukcyjna pamięci bębnowej BW6 została przejęta z IMM, jako część dokumentacji konstrukcyjnej ZAM 21.
ODRA 1204 i ODRA 1304 były już wyposażane w pamięci bębnowe typu BW6. Szacuje się, że na potrzeby ODRY 1204 i 1304 zostało łącznie wyprodukowanych około 270 szt. tych pamięci.
Ponadto pamięci BW6 stanowiły niemały eksport w owym czasie do NRD. Do 1974 r. był to eksport samych bębnów BW6, a następnie jako jednostki bębnowe PB-204-2.
Eksport jednostek bębnowych PB-204-2 trwał prawie do końca lat siedemdziesiątych i w tym czasie wyeksportowano łącznie ponad 1.000 szt. pamięci bębnowej BW6. W wyniku bardzo korzystnego eksportu pamięci do NRD, na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych powstał samodzielny wydział produkcji pamięci bębnowych.
W okresie „dobry początek” były także produkowane elementy automatyki elektronicznej (regulatory ERT, dla potrzeb automatyzacji cukrowni i elektrociepłowni).
Co do wielkości ich produkcji w tym okresie brak jest danych. Opracowana w Elwro nowa generacja urządzeń automatyki (URS) nie została już wdrożona do produkcji w Elwro.
Automatykę przekazano bowiem do Zakładu Doświadczalnego Eureka we Wrocławiu.
Łącznie w latach 1959 – 1970 dokonano 11 wdrożeń, w tym 7 typów komputerów.
W okresie „dobrego początku” wyprodukowano łącznie 399 zestawów komputerowych w tym:
            -50 szt. analogowego komputera ELWAT-1
            -prototypy: ODRA 1001 – 1 szt., ODRA 1002 – 1 szt. i ZAM 21 – 2szt.
Średnia roczna produkcja komputerów tego okresu wynosiła ponad 33 szt.
Podsumowując, ten okres można stwierdzić z całym przekonaniem, że lata 1959 -1970 były latami nie tylko dobrymi, ale stanowiły okres „bardzo dobrego początku”, który stał się fundamentem dla okresu „rozkwitu”.


Okres 1971- 1979 – „rozkwit”


Dokumentem określającym w latach siedemdziesiątych strategię rozwoju ELWRO był „Program Rozwoju i Generalnych Dostaw Systemów Komputerowych w WZE MERA – ELWRO 1976 – 1980” opracowany przez Zespół pod przewodnictwem Bronisława Piwowara.
W związku z tym, że wyżej wymieniony dokument nie znajduje się w portalu elwrowcy.republika.pl, a ja nie posiadam jego wersji elektronicznej postanowiłem zamieścić poniżej tylko spis jego treści, gdyż jego objętość wynosi ok. 100 stron A3.


Spis treści ww. Programu


1 Wstęp
2 Koncepcja rozwoju
3 Rozwój i dostawy systemów komputerowych w latach 1976 – 1980 (Strategia – Wariant)
- R-32
- ODRA 1305
- ODRA 1325
4 Systemy pilotowe R-32
5 Systemy pilotowe ODRA 1305
6 Systemy pilotowe ODRA 1325
7 Nowe uruchomienia oraz oprogramowania dla realizacji systemów pilotowych ODRA 1305, ODRA 1325
8 Użytkowe systemy komputerowe R-32
9 Użytkowe systemy komputerowe ODRA 1305
10 Użytkowe systemy komputerowe ODRA 1325
11 Specyfikacje ilościowe urządzeń dla generalnych dostaw systemów komputerowych
(Strategia – Wariant I i II).
W okresie „rozkwitu” dokonano 5 wdrożeń zestawów komputerowych, w tym 1 wdrożenie militarne.
Istotną cechą nowo wdrożonych zestawów komputerowych była baza elementowa, którą stanowiły elementy scalone.
Idąc dalej ODRA 1305 i ODRA 1325 oraz RODAN 10 były kompatybilne programowo z komputerami brytyjskiej firmy ICL, natomiast R 32 z komputerami IBM. Należy także odnotować fakt, że oprócz RODANA 10, produkcja każdego z pozostałych czterech wdrożonych zestawów komputerowych w okresie „rozkwitu” przekroczyła liczbę 150.
W kolejnych latach do produkcji wdrażano:
1/ 1972 r. ODRĘ 1305, której do końca 1983 r. wyprodukowano 362 szt. (dalej brak danych)
2/ 1973 r. ODRĘ 1325, której produkcja trwała do 1979 r., łącznie wyprodukowano 151 szt.
3/ 1973 r. R 32, którego do końca 1983 r. wyprodukowano 153 szt. (dalej brak danych)
4/ 1974 r. RODAN 10, którego produkcja trwała do 1986 r., łącznie wyprodukowano 135 szt.
5/ 1979 r. teleprocesor przetwarzania PTD, którego do końca 1983 r. wyprodukowano 200 szt.
(dalej brak danych).
W okresie „rozkwitu” dokonano pięciu wdrożeń , co w odniesieniu do jedenastu w okresie „dobry początek” rodzi pytanie, dlaczego tylko 5.
Decydował o tym stopień złożoności tych wdrożeń, tzn. jakie te wdrożone produkty prezentowały standardy międzynarodowe, a to wymagało dłuższego okresu ich opracowania i wdrożenia do produkcji. Te standardy, to między innymi nowoczesna baza elementowa, a przede wszystkim kompatybilność programowa z komputerami firm zachodnich ICL i IBM, co w sposób zdecydowany powodowały otwieranie rynków zagranicznych na te produkty, co prawda były to rynki RWPG, gdyż ówczesna sytuacja polityczna innych nie umożliwiała, ale był to zawsze eksport, który w sposób zasadniczy zwiększał ich produkcje.
Co prawda brak jest danych, co do wielkości eksportu, ale wielkość produkcji w omawianym okresie, która wynosiła 777 szt. może świadczyć, że była ona duża. Średnia roczna produkcja komputerów tego okresu wynosiła prawie 86 szt.
Należy także odnotować fakt czasookresu trwania produkcji wdrożonych w tym okresie komputerów i tak przykładowo: ODRA 1305 – co najmniej 12 lat, R 32 – co najmniej 11 lat. Czas trwania produkcji ODRA 1325 wynosił 7 lat, natomiast jej odpowiednik militarny RODAN 10 był produkowany przez 13 lat. Dla przykładu, w okresie „dobry początek” najdłużej produkowanym komputerem była ODRA 1204 – produkowana przez 6 lat.
Odnośnie produkcji podzespołów radiowo – telewizyjnych, to z uwagi na brak danych dotyczących wielkości produkcji, można tylko na podstawie pozyskanych informacji odnotować fakt, że koniec produkcji nastąpił prawdopodobnie w 1974 r., a w ich miejsce, na wydziale PE, uruchomiono produkcję kalkulatorów.
Nie mając danych dotyczących wielkości produkcji podzespołów radiowo- telewizyjnych, a także wielkości produkcji kalkulatorów uruchomionej po zakończeniu produkcji podzespołów, nie można ocenić w jakim stopniu produkcja kalkulatorów rekompensowała zakończoną produkcje tych podzespołów, a może przewyższała?
Nie posiadam także wiedzy, czy w okresie „rozkwitu” była jeszcze jakaś inna produkcja.


Krótkie podsumowanie okresu „dobry początek” i „rozkwit”


W mojej ocenie można wyróżnić cztery wspólne cechy charakteryzujące ten okres, a które mogą być podsumowaniem działalności gospodarczej ELWRO w latach 1959 – 1979.


Pierwsza cecha

to zarządzanie działalnością gospodarczą firmy za pomocą posiadanych wieloletnich programów rozwoju. I tak dla okresu „dobry początek” - programem działania była „Strategia ELWRO w latach 1960 – 1970”, który jak stwierdzono powyżej został zrealizowany w pełnym wymiarze.
Ponadto zrealizowano cały szereg prac badawczo – rozwojowych oraz zadań wdrożeniowo - produkcyjnych opisanych w tym dokumencie w punkcie Okres 1959 - 1970 „dobry początek”.
W okresie „rozkwit” strategią działania był „Program Rozwoju i Generalnych Dostaw Systemów Komputerowych w WZE MERA – ELWRO 1976 – 1980” opracowany przez Zespół pod przewodnictwem Bronisław Piwowara.
Na podstawie przedstawionych powyżej w punkcie Okres 1971 – 1979 „rozkwit” wyników dotyczących opracowań łącznie ze wdrożeniem do produkcji nowych komputerów typu ODRA 1305 i ODRA 1325 kompatybilnych programowo z komputerami firmy ICL oraz komputera jednolitego systemu R 32 kompatybilnego z komputerami IBM, a także osiągniętej wielkości produkcji poszczególnych typów produktów w tym okresie należy uznać pełną realizację tego programu.
Ponadto w okresie „rozkwit” opracowano i wdrożono do produkcji:
1/ militarny komputer RODAN 10 – 1974 r.
2/ teleprocesor przetwarzania PTD – 1979 r.


Druga cecha

to wdrażanie i produkowanie, z wyjątkiem komputera UMC-1 i komputera analogowego ELWAT 1, własnych opracowań sprzętu informatycznego, co było możliwe dzięki dobrze zorganizowanemu i odpowiednio wyposażonemu zapleczu badawczo – rozwojowemu.
Należy także odnotować fakt, że od 1977 r. zapleczem badawczo – rozwojowym dla ELWRO był Instytut Komputerowych Systemów Automatyki i Pomiarów, który właśnie w tym roku został powołany do życia.


Trzecią cechą

obu okresów, co potwierdzają dane zawarte w Załączniku Nr 1, a dotyczące wdrożeń i wielkości produkcji, była dobra kondycja ekonomiczna Elwro, pomimo, że w tym okresie zgodnie z obowiązującą doktryną gospodarczo – polityczną była raczej praktykowana metoda finansowania przedsiębiorstw przez jednostki nadrzędne (np. ELWRO przez Zjednoczenie MERA) niezależnie od uzyskiwanych wyników gospodarczych.
Mówiąc inaczej ówczesne kierownictwo ELWRO wykazywało bardzo dużą troskę o tzw. finansową płynność firmy.
I tak w 1959 r. ELWRO nie dysponując własnym opracowaniem komputera, a także brakiem w kraju takiego opracowania, które można byłoby z tzw. „marszu” wdrożyć do produkcji, Kierownictwo firmy podejmuje decyzję o przejęciu z Warszawskich Zakładów Radiowych taśmowej produkcji przełącznika kanałów do OTV.
W 1961 r. wdraża do produkcji własne opracowanie głowicy UKF, której odbiorcą były ZR Kasprzaka w Warszawie i ZR Diora w Dzierżoniowie.
Produkcja tych podzespołów przez okres co najmniej do pierwszych wdrożeń do produkcji komputerów była podstawowym źródłem finansowym ELWRO. Pozwoliło to na finansowanie własnych prowadzonych w tym czasie prac konstrukcyjnych dotyczących komputerów typu ODRA, a także wdrożenie w 1962 r. do produkcji komputera lampowego UMC – 1 opracowanego przez prof. A. Kilińskiego na Politechnice Warszawskiej.
Jak dużą wagę przywiązywało ówczesne kierownictwo do płynności finansowej firmy, potwierdza analiza danych zawartych w Załączniku Nr 1, a dotyczących terminów wdrożeń do produkcji nowych wyrobów.
Kiedy w 1974 r. kończyła się produkcja podzespołów radiowo – telewizyjnych, w latach 1972 – 1974 mają miejsce cztery wdrożenia, którymi kolejno są: ODRA 1305, ODRA 1325, R 32 i RODAN 10, efektem czego w 1972 r. produkcja komputerów wzrasta do liczby 71, a w 1974 r. osiąga największą liczbę w historii ELWRO 116 szt.
Należy także pamiętać o fakcie, że w 1974 r. na wydziale PE po zakończeniu produkcji podzespołów radiowo – telewizyjnych uruchomiono produkcję kalkulatorów.


Czwartą cechą

tych dwóch okresów był fakt, że oprócz Naczelnych Dyrektorów, z wyjątkiem jednego Dyrektora Technicznego, to zawsze pozostałe Kierownictwo rekrutowało się z pracowników, którzy rozpoczynali pracę w ELWRO jako młodzi absolwenci Politechniki Wrocławskiej lub Uniwersytetu Wrocławskiego..


Reasumując, wynik analizy programu produkcji Elwro w dwóch pierwszych etapach (dobry początek i rozkwit), obejmujących lata 1959-1979, potwierdza, iż początek był bardzo dobry, a okres rozkwitu upadku nie zapowiadał


Okres 1980 - 1993 – „upadek”


Z tabeli wynika, iż lata 1980-1993 charakteryzuje gwałtowny spadek liczby nowych wdrożeń. Co prawda, w omawianym okresie były dwa wdrożenia komputerów militarnych, tzn. UMJS 10 – 1981 r. i RODAN 15 – 1986 r., ale były to wdrożenia obligatoryjne, o których decydowało Naczelne Dowództwo Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego, a nie Kierownictwo ELWRO. Z dużym prawdopodobieństwem można więc założyć, że ELWRO nie posiadało strategicznego planu rozwoju firmy na lata 1980 – 1993.
Niezrozumałym jest także, dlaczego ówczesne Kierownictwo (na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych) nie wyciągnęło wniosków z zapowiadanej i widocznej już tendencji zmniejszania się zapotrzebowania na duże komputery, ilustrowały to wielkości produkcji komputerów w Elwro.
Produkcja ODRY 1325 skończyła się w 1979 r., natomiast wielkość wyprodukowanych w 1983 r.
komputerów ODRY 1305 i R 32 wyniosła tylko po 8 szt. i od 1980 r. miała tendencje malejącą. Co prawda wdrożony do produkcji w 1979 r. teleprocesor przetwarzania PTD, którego produkcja w latach 1979 -1983 wyniosła 200 szt., ratował jeszcze w tych latach płynność finansową ELWRO, ale nie chciano zauważyć, że mógł on współpracować tylko z komputerami typu RIAD, a w związku z tym po 1983 r. jego produkcja będzie się kończyć.
Nie dokonano rozpoznania rynku produkcji militarnej w latach 1980 -1993, z czym w mojej ocenie nie powinno być żadnych trudności, a które to rozpoznanie pokazałoby jaka będzie wielkość produkcji RODANA 10, UMJS10 I RODANA 15, a koniec ich produkcji nastąpi 1991 r. Jak pokazuje tabela Załącznika Nr 1 produkcja militarna w latach 1980 -1993 wyniosła tylko 176 szt. komputerów, co stanowiło bardzo mało jak na ówczesne potrzeby finansowe ELWRO.
Powyższe dane w pełni uzasadniają określenie lat 1980 – 1993 okresem „upadku”. Pozostaje pytanie: dlaczego Kierownictwo ELWRO, przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, dysponując w dalszym ciągu tą samą kadrą inżynieryjno-techniczną i kadrą programistów, która w latach 1959–1979 zanotowała na swoim koncie tak wspaniałe osiągnięcia w zakresie prac konstrukcyjno-wdrożeniowych (opisanych we Wspomnieniach o Elwro, autorstwa Bronisława Piwowara), oraz silne zaplecze badawczo - rozwojowe w postaci powołanego do życia
w 1977 r. Instytutu Komputerowych Systemów Automatyki i Pomiarów, nie wykorzystało potencjału intelektualnego i produkcyjnego, którym dysponowało?
Podobną myśl wyraził w „Refleksji autorskiej” Jarosław Kutkowski, cytuję: „Pomimo upływu wielu lat, nadal zastanawiamy się dlaczego "padł" nasz Zakład, czołowy producent sprzętu informatycznego w Europie Wschodniej. Pikanterii dodaje fakt, że działo się to w okresie kiedy Technologia Informacyjna wkraczała w okres najbardziej burzliwego rozwoju !!!”
Dlatego zwracam się z apelem do byłych elwrowców, aby podjęli próbę udzielenia choćby cząstkowych odpowiedzi na wyżej postawione pytanie, w wymiarze na jaki pozwala nam jeszcze zachowana w pamięci wiedza i zamieszczenie jej w zakładce pt. „Forum dyskusyjne” portalu elwrowcy.republika.pl.
Jestem przekonany, że takie cząstkowe odpowiedzi pozwolą nam opracować odpowiedź pełną.
Integralną częścią tego opracowania są załączniki Nr 1.
                                                                                              Heliodor Stanek

Wrocław, kwiecień 2010 r.

Załącznik nr 1


Pobierz załącznik nr 1


Uwaga ! Dokument w formacie pdf,
musisz mieć zainstalowany Adobe Reader !





W obronie ELWRO


mgr inż. Alicja Kuberska


Wrocław, marzec 2010 r.

Szanowna Wspólnoto Elwrowska!
Zapewne w naszym środowisku znana jest osoba ostatnio zmarłego Inżyniera Jacka Karpińskiego.
Po jego śmierci pojawiło się wiele opinii dotyczących tego niezwykle kontrowersyjnego człowieka.
Chciałabym przekazać na naszym Forum dwie opinie naszych Kolegów - Bogdana Kasierskiego oraz Witka Podgórskiego i dołączyć moją. Jacka Karpińskiego poznałam przelotnie na Targach Poznańskich w roku 1971.
Był wtedy u szczytu sławy i wydawało się nieżyczliwie nastawiony do naszego Zakładu, który wystawiał wtedy ODRĘ 1204. Podobno sam tow. Gierek był zachwycony jego komputerem K - 202 i na pytanie Karpińskiego "Towarzyszu I Sekretarzu, pomożecie?" odpowiedział z uśmiechem - "Tak" i przesłał list pochwalny.
Natomiast na ODRĘ ledwo spojrzał.
Tak napisał sam Karpiński prawie 30 lat później w wywiadzie ( I ) dla dziennika "Życie" z dnia 4/5 grudnia 1999 r. pt. "Wynalazca - wróg ludu". Z tego wywiadu dowiedziałam się, jakie były jego dalsze losy i przyczyna upadku dzieła jego życia - komputera K - 202:
Mimo tak wielkiego poparcia najwyższych władz PRL-u po dwóch latach w roku 1973 roku Karpiński został odwołany z funkcji dyrektora swego zakładu, a K- 202 zniszczono, bo było zagrożeniem dla ODRY z Elwro.
W odpowiedzi na artykuł "Wynalazca - wróg ludu" napisałam po pewnym czasie 10 lat temu obszerny list do redaktora Rafała Geremka, który załączam. Jest on próbą wyjaśnienia, czym jest system komputerowy i jakie były problemy wdrożenia go w tamtych latach do produkcji seryjnej. Oczywiście nie otrzymałam żadnej odpowiedzi.
Mam też inny wywiad ( II ) Jacka Karpińskiego w Gazecie Wyborczej z 20 kwietnia 2009 Pt. "Polski Bill Gates i świnie". Warto przeczytać te dwa wywiady i ten trzeci ze strony www.historycy.org i porównać zawarte tam informacje. Na zakończenie zacytuję jedną z nich:
"Kilka lat później ożeniłem się z młodą, bardzo fajną matematyczką - opowiada - Wydzierżawiłem chałupę poniemiecką i kilkanaście hektarów ziemi. Miałem 50 kur, jajka sprzedawałem. Miałem trzy świniaki. I jedną krowę, którą doiła moja żona. A ja karmiłem kury i świnie..." ( II ) A była to druga żona , z którą miał trzech synów ( III ). Z pierwszą miał dwie córeczki ( I ).
Jakże niezwykle bogate i barwne życie nie tylko w dziedzinie zawodowej, nieprawdaż?
Pozdrawiam serdecznie
                                                                                              Alicja Kuberska


Szanowny Bogdanie!
Mam podobne zdanie o Karpińskim, wyrobione dawno temu przez Thanasisa Kamburelisa.
Już wcześniej przeczytałem ten artykuł i pewnie z powodu braku stosownej wiedzy, nie wiele mogłem mu zarzucić. Jedyne ewidentne kłamstwo to to, że scalaki do Odry kosztowały jakieś tysiące dolarów. Ogólnie można też wnioskować z tego, że wszystkie przedsięwzięcia ( z wyjątkiem hodowli świń ) kończyły się klapą, chociaż
Ryszard Zenker pisze, że idea K-202 przetrwała w MERA-400.
Myślę, że warto dać odpór tej szkodliwej propagandzie w tych samych mediach, które piszą o Karpińskim lub chociażby na stronie http://www.elwrowcy.republika.pl/, albo też bezpośrednio w komentarzu do opisywanego artykułu na forum http://www.historycy.org/
Ja niestety, nie czuję się do tego predestynowany.
Serdecznie pozdrawiam
                                                                                              Witold Podgórski


Po śmierci Jacka Karpińskiego znów ukazała się seria artykułów z tymi samymi bzdurami, które bez zmian propaguje się od 40-tu lat.
Jacek Karpiński mógł latami grasować, bo w realnym socjalizmie nie było możliwe odróżnienie skrzywdzonego prawdziwego geniusza od skrzywdzonego zdolnego mitomana, a promowanie ludzi niezależnych, zdolnych czy nie daj Boże genialnych, to była ostatnia rzecz, którą komuniści mieli w głowie, ale nadal nie rozumiem jak lobby starozakonne utrzymuje latami taki humbug ( humbug - rozreklamowana bzdura, zorganizowana bujda, fikcja, lipa; szalbierstwo ), czy to zorganizowana robota czy tak samo wychodzi przez bojkot nie-swoich.
Przecież setki ludzi pracowały z Jackiem Karpińskim i żaden się nie odzywa !
Nie znałem Jacka Karpińskiego osobiście, ale sądzę że był on w dużej mierze nieświadomym mitomanem,
chociaż bardzo sprytnym.
                                                                                              pzdr Bogdan Kasierski


Wrocław dnia 28.08.2000
Sz. Pan Rafał Geremek
Redaktor dziennika „Życie”
ul. Jagiellońska 15
03- 719 WARSZAWA
Szanowny Panie Redaktorze!

Zdziwi Pana zapewne mój list, który piszę dopiero teraz, po 9-ciu miesiącach od opublikowania Pańskiego artykułu „Wynalazca – wróg ludu” w „Życiu” z dnia 4/5 grudnia ubiegłego roku.
Opóźnienie to wynikło z przyczyn ode mnie niezależnych, ale nie ma ono znaczenia w ocenie tego artykułu.
Artykuł Pański przedstawiający historię zniszczenia genialnego, znanego na całym świecie wynalazcy, pana inżyniera Jacka Karpińskiego i dzieła jego życia - komputera K - 202 przez zawistne środowisko wrocławskiego Elwro, produkującego „komputerowe giganty”, mówiąc najdelikatniej mija się z prawdą.
Jak należy domyślać się, historia przez Pana przedstawiona oparta jest na subiektywnej relacji samego pana Karpińskiego, wsparta autorytetem pana redaktora Stefana Bratkowskiego. Być może pan Bratkowski jest najlepszym informatykiem wśród dziennikarzy, ale to za mało, aby w sprawach, o których pan pisze, uznać go za jedyną „wyrocznię”.
Podstawą Pańskiego artykułu jest teza, jakoby dzieło pana inżyniera Karpińskiego zostało zniszczone, ponieważ powstało we współpracy z ZACHODNIMI IMPERIALISTAMI ( angielskie f-my Data LOP i MB Metals ).
Czy jest to jednak zgodne z prawdą?
Pozwoli więc Pan, że zabiorę głos w tej sprawie jako osoba, która w latach 1962 – 72 i 1975 – 82 pracowała w Elwro jako jeden z konstruktorów produkowanych seryjnie w tych zakładach od roku 1964 komputerów serii ODRA ( 1003, 1013, 1204 1304, 1325 ,1305 ).
Proszę mi wybaczyć, że zacznę od elementarnej, ogólnie znanej definicji, że komputer jest bardzo skomplikowanym systemem, który stanowią:
- urządzenie techniczne ( hardware ), zbudowane z podstawowych elementów elektronicznych, tworzących pewną strukturę logiczną, zwaną siecią logiczną oraz pamięci; realizuje ono podstawowe instrukcje komputera – jego listę rozkazów;
- oprogramowanie ( software), będące zespołem różnorodnych zadań ( programów ) do wykonania przez komputer, utworzonych z ciągów instrukcji podstawowych, umieszczonych w pamięci komputera.
Niewiele jednak osób zdaje sobie sprawę z tego, że nawet najbardziej genialnie pomyślany komputer bez odpowiednio bogatego oprogramowania nie przedstawia większej wartości użytkowej, zaś opracowanie i wdrożenie oprogramowania jest najtrudniejszym i najbardziej pracochłonnym etapem w procesie powstawania komputera.
Na oprogramowanie to składa się:
- system operacyjny, sterujący pracą całego komputera i pozwalający na jednoczesne wykonywanie wielu zadań;
- system testów, badających poszczególne układy komputera, wykrywających i lokalizujących błędną pracę tych układów;
- oprogramowanie użytkowe – bogaty zestaw programów do rozwiązywania różnego rodzaju zadań: matematycznych, naukowych, a także do sterowania różnorodnymi procesami technologicznymi.
Opracowanie i wdrożenie tego oprogramowania wymagało wielu lat żmudnej pracy dużych zespołów doświadczonych programistów, piszących programy i wdrażających je wraz z konstruktorami „hardware’u” do pracy w systemie komputerowym.
Identyfikacja wyjątkowo „złośliwych” błędów, pojawiających się na krótko od czasu do czasu ( np. raz na tydzień ) i znikających, wymagało niezwykłej intuicji i doświadczenia.
W mojej 30-to letniej pracy zawodowej uczestniczyłam w wielu takich żmudnych badaniach, z których najdłuższe trwało półtora roku.
Wracając jednak do konkretnych opracowań produkowanych w Elwro komputerów od ODRY 1003 do ODRY 1204, to komputery te posiadały niezbyt bogate oprogramowanie, stosownie do możliwości technicznych tych komputerów, a także niewielkich zespołów programistów, zdobywających dopiero doświadczenie zawodowe.
W roku 1967 powstał pomysł współpracy z angielską f-mą ICL ( International Computer Limited ), będącą wówczas jedną z dwóch ( amerykańska IBM ) najbardziej liczących się na świecie firm komputerowych.
Pomysł zaowocował podpisaniem umowy między Elwro i ICL, na mocy której Elwro miało opracować komputer na własnych standardach technicznych, kompatybilny programowo z angielskim komputerem ICL 1904, tzn. posiadający identyczną z tym komputerem listę rozkazów, co umożliwiało wykorzystanie bogatego oprogramowania F-my ICL, a także oryginalnych urządzeń zewnętrznych tej firmy.
Tak powstała w Elwro seria komputerów ODRA 1300, a pierwszym z nich była ODRA 1304, która wzbudziła podziw specjalistów ICL ze względu na krótki czas dokonania tak skomplikowanego przedsięwzięcia.
Następnymi były ODRA 1325 i ODRA 1305, komputery już III generacji produkowane seryjnie w Elwro z powodzeniem przez wiele lat, pracujące niezawodnie jeszcze w latach 90 – tych. Współpraca Elwro z Anglikami rozpoczęła się zatem 3 lata wcześniej niż podobna współpraca pana inżyniera Karpińskiego. A więc cała ta historyjka o genialnym wynalazcy, który został zniszczony przez samego tow. Jaroszewicza na wniosek Elwro, bo ośmielił się współpracować z ANGIELSKIMI IMPERIALISTAMI, jest owocem niezwykłej fantazji pana Karpińskiego, podobno zresztą jak i wysokość gigantycznego wprost wkładu dewizowego ( 30 tys $ ) w koszcie ODRY 1304, całkowicie „wyssane z palca”. Znamienny jest fakt, że pan Karpiński miał wszędzie swoje „oczy i uszy”, które donosiły mu o wszelkich poczynaniach Elwro, np. o tym, co mówiono tam na zebraniu partyjnym.
Nie należy się jednak temu dziwić, skoro pan Karpiński przyznaje bez zażenowania, że miał tak możnych protektorów w samym MSW, wszechpotężnym i groźnym dla wielu.
Pozostaje więc pytanie, dlaczego upadł genialny komputer K- 202, skoro jego konstruktor miał tak potężne jak rzadko kto wsparcie. Wyjeżdżał bowiem na Zachód, mimo że był członkiem Szarych Szeregów i służył w batalionie „Zośka” i do tego na stypendium w czasach ( 1959 rok ), gdy zwykły człowiek mógł tylko o tym pomarzyć.
Fabryka z 250 osobową załogą zostałą oddana wyłącznie do jego dyspozycji. Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest częściowo zawarta w Pańskim artykule.
Być może zaniechano produkcji komputera wówczas K - 202 po prostu dlatego, że często się psuł tak, jak najnowszy wynalazek pana inżyniera Karpińskiego – kasa fiskalna, której produkcji zaniechano w toruńskim „Apatorze”.
Wdrożenie nowego, niezawodnie pracującego komputera do produkcji seryjnej związane było z ogromną ilością tak skomplikowanych problemów, że pojedynczy człowiek, choćby najbardziej genialny, nie był w stanie sam tego udźwignąć bez doskonałej współpracy z wieloma zespołami doświadczonych specjalistów o najwyższych kwalifikacjach.
Wydaje się, że takiej współpracy zabrakło panu Karpińskiemu.
Komputer K – 202 nie posiadał też szczegółowej dokumentacji technicznej i nie został poddany specjalnym badaniom, koniecznym do wprowadzenia do produkcji seryjnej.
Pan inżynier Jacek Karpiński próbuje obecnie, po 30–tu latach, dalej szukać przyczyn swego niepowodzenia zawodowego, obarczając za nie w sposób nieuczciwy inne osoby.
O ile jednak można jakoś usprawiedliwić pana Karpińskiego, człowieka starego i zgorzkniałego, to nic nie może zwolnić Pana, panie Redaktorze od odpowiedzialności dziennikarskiej za napisany o tym człowieku artykuł.
Historia przez Pana opisana wprawdzie dobrze wpisuje się w realia PRL- u, jest jednak całkowicie nieprawdziwa,
a Pan nie wykazał minimum rzetelności, aby ją sprawdzić.
Ubolewam, że artykuł ten ukazał się w „Życiu”, gazecie o inspiracjach chrześcijańskich, z którą chciałabym się identyfikować.
Z poważaniem
mgr inż. Alicja Kuberska
specjalista w dziedzinie „Inżynieria cyfrowa”
Do wiadomości: Pan dr inż. Bronisław Piwowar
Redaktor Naczelny
Miesięcznika NET WORLD




Dlaczego Elwro nie przetrwało transformacji
lat dziewięćdziesiątych?


Refleksja historyczna


Roman Gawlak, Heliodor Stanek


Wprowadzenie


Jest coś symbolicznego w marcowej publikacji Adama Urbanka Ostatni etap ELWRO, napisanej na pięćdziesiąte urodziny dawnej chluby Wrocławia. Świetny tekst skłania do głębszej, historycznej refleksji nad losami Elwro. Jako byli elwrowcy pragniemy podzielić się swoimi przemyśleniami, a w istocie skłonić do podobnych refleksji pozostałych byłych elwrowców, którym dobra pamięć o Elwro leży na sercu.
Pięćdziesiąt lat temu, gdy we Wrocławiu powstało Elwro, nikt nie był w stanie przewidzieć, jak znacznie wpłynie to na sposób postrzegania miasta. W istocie, w przeciągu kilku lat Elwro stało się w Polsce synonimem nowoczesności i jednocześnie wizytówką oraz znakiem rozpoznawczym Wrocławia. Skupiło bowiem najbardziej twórczą część młodego i wykształconego pokolenia Polaków, którzy albo ukończyli we Wrocławiu studia, albo zachęceni perspektywą rozwoju do Wrocławia przyjeżdżali.
Po trzydziestu czterech latach pomyślnego funkcjonowania, Elwro przestało istnieć jako nowoczesny, wiodący ośrodek przemysłu elektronicznego. Najpierw zostało wykupione ( w 1993 roku ) przez Siemensa, a potem
( w 2000 roku ) przez amerykańska firmę Telect, aby w 2009 roku, w pięćdziesiątą rocznicę urodzin, całkowicie z mapy Wrocławia zniknąć . Co zadecydowało, że tak nowoczesny ośrodek przemysłu elektronicznego, przestał istnieć?
Co ciekawe, stopniowa likwidacja Elwro nie wywołała nawet – u byłych elwrowców – jakiegoś odruchu żalu. Ten bezprecedensowy w naszej historii, romantyczny okres zagospodarowywania Ziem Zachodnich, wart jest jednak upamiętnienia; choćby gwoli wykazania – podobnym Churchillowi sceptykom – że historycznej szansy nie zmarnowaliśmy.
Podjęta przez Jarosława Kutkowskiego idea uchronienia od zapomnienia historii Elwro – poprzez założenie internetowej witryny – godna jest więc szerokiego wsparcia. Nie ulega wątpliwości, iż było Elwro istotnym czynnikiem kształtowania nowoczesnej powojennej społeczności Wrocławia. Elwrowskim epizodem zawodowym może pochwalić się dziś wielu Wrocławian, i nie tylko. W najnowszej historii Wrocławia ma Elwro znaczący i pozytywny udział.
Gdy czytamy zamieszczone na elwrowskiej witrynie wspomnienia ( życiorysy ) „zasłużonych dla Elwro”, trudno oprzeć się wrażeniu, iż było to pasmo sukcesów. Podkreśla to również w swej publikacji Adam Urbanek.
Zaraz jednak pojawia się refleksja: jeśli to prawda, to dlaczego Elwro nie przetrwało transformacji lat dziewięćdziesiątych?
Było wszak jednym z najnowocześniejszych polskich przedsiębiorstw, dysponowało własnym Instytutem; rozwijało najnowocześniejszą technikę – komputerową. Myślę, że wyjaśnienie tego paradoksu warte jest zbiorowego wysiłku przyjaciół, a może i wrogów Elwro. Analiza błędów i porażek uczy , a przy tym nie demoralizuje. Rozliczenie się z przeszłością może stanowić cenną lekcję dla pokolenia naszych dzieci oraz wnuków
Temu celowi, a nie dopieprzeniu komukolwiek, ma służyć poniższa refleksja. I nawet, jeśli w jej wyniku uzyska się odpowiedź niepełną, warto trud podjąć. Być może dopiero szersza dyskusja na forum internetowym odpowiedź pełniejszą przybliży.


Czynniki determinujące losy Elwro


Patrząc na losy Elwro z bliska – jako bezpośredni uczestnicy tych losów – nie dostrzegaliśmy zwykle wszystkich ważnych czynników rozwój Elwro determinujących. W szczególności dotyczy to aspektów gry globalnej, w której Elwro uczestniczyło. A były to czynniki w owym czasie decydujące. Rozwój rodzącej się dopiero techniki komputerowej, w której Elwro uczestniczyło, dokonywał się w Ameryce. Tam, w latach 1942-45, powstawały pierwsze komputery ( ENIAC, EVAG ) . Tam rodziła się idea, teoria, a także technologia produkcji obwodów scalonych, które o roli i znaczeniu komputerów przesądziły ( pierwszy komputer na obwodach scalonych powstał
w 1969 roku z okazji lotu Apollo11 na księżyc ).
Reszta świata goniła i kopiowała Amerykę. W znacznie lepszej sytuacji była Europa Zachodnia i to ona stała się pomostem transferującym najnowsze osiągnięcia w tej dziedzinie. Tą drogą poszło Elwro. Specjaliści spierają się czy wybrano model optymalny ( współpracę z ICL ). Jedno jest pewne, że bez tej współpracy nie byliśmy w stanie techniki tej praktycznie opanować.
Trzeba jeszcze pamiętać, iż transfer nowoczesnej technologii podlegał kontroli politycznej, a nasz obóz był objęty embargiem. Drugim wreszcie czynnikiem był notoryczny brak dewiz na import elementów, bez których nowoczesne konstrukcje nie mogły powstać. Fakt, iż w tych warunkach Elwro udało się zdobyć na rynku znaczącą pozycję, dobrze świadczy o przedsiębiorczości Polaków.
Jednak sukcesy Elwro na rynkach socjalistycznych uśpiły czujność menedżerów i twórców. Zarówno kierownictwo polityczne ( Ministerstwo ) jak i gospodarcze ( Zjednoczenie ) nie doceniło znaczenia rozwoju technologii urządzeń peryferyjnych oraz kluczowych podzespołów ( pamięci, twardych dysków, … ). Pozwoliło skoncentrować się Elwro na produkcji dużych komputerów.
Dobra koniunktura na Odry, a potem Riady skłoniła kierownictwo Elwro do pozbycia się produkcji automatyki oraz podzespołów RTV. Co prawda w ramach późniejszej integracji automatyka do Centrum Komputerowych Systemów Automatyki i Pomiarów, które na bazie Elwro powstało, powróciła, ale zarówno automatyka jak i aparatura pomiarowa traktowana była jak piąte koło u wozu. Liczyły się komputery.


Czy istniała alternatywa?


Podejmowane przez część kierownictwa Elwro, w latach osiemdziesiątych, próby dywersyfikacji produkcji i rozszerzenia kierunków rozwoju firmy na produkcję półprzewodnikowej bazy elementowej, a także podjęcia produkcji małych komputerów ( w tym osobistych ), nie zostały zrealizowane. Nie wiadomo, co zadecydowało, brak determinacji czy środków. Obserwując dylematy Elwro z pewnego dystansu, trudno się oprzeć wrażeniu, że zwłaszcza w końcowej, schyłkowej jego fazie, kierownictwo Elwro nie potrafiło nadchodzącej katastrofy dostrzec. Krótkowzroczna polityka zemściła się w czasie transformacji ustrojowej i gospodarczej lat dziewięćdziesiątych.
Ale i wówczas istniały jeszcze szanse. Wymagało to jednak odważnej restrukturyzacji koncernu. W zakresie aparatury pomiarowej podjęte zostały próby przygotowania się do warunków rynkowych. Instytut zaproponował dyrektorowi Tel-Eko ( wchodzącego w skład koncernu ) zawarcie nowej umowy o zabezpieczeniu rozwoju produkowanego asortymentu aparatury pomiarowej. Jedynym warunkiem był udział w zysku z produkcji, a nie fundusz wdrożeniowy, jak dotychczas. Propozycja została zdecydowanie odrzucona.
W podobnie krytycznej sytuacji jak Elwro znalazł się Instytut Komputerowych Systemów Automatyki i Pomiarów. Dyrektor Instytutu, profesor Janusz Pawlikowski, był świadom konieczności radykalnych reform zaplecza badawczo-rozwojowego Elwro. Wielokrotnie o tym na naradach kierownictwa Instytutu dyskutowaliśmy. Nie zdecydował się jednak na nie z obawy przed Związkami Zawodowymi ( Solidarnością i OPZZ ), a poza tym kończył swoją dyrektorską kadencję i w tak niespokojnych czasach, zamierzał powrócić na Politechnikę, do dydaktyki.
Na propozycję holdingu specjalistycznych spółek, na własne ryzyko kontynuujących najważniejsze dla koncernu specjalizacje, nie zdecydował się. Ale przyznać trzeba, że nie utrudniał decyzji tym, którzy się na taki krok się decydowali.
Działania takie podjęli również autorzy refleksji ( Heliodor Stanek, który – na bazie Zakładu Techniki Specjalnej – utworzył, w 1991 roku, Spółkę Eltis kontynuującą technikę komputerów dla wojska oraz Roman Gawlak, który w 1991 roku – z grupą najlepszych specjalistów z Zakładu Pomiarów Fizykochemicznych – utworzył Spółkę Mes-Eko, zajmującą się projektowaniem systemów pomiarowych dla potrzeb ochrony środowiska ). Dzięki temu kilkudziesięciu najlepszych specjalistów mogło kontynuować potrzebną gospodarce pracę.


Wnioski


Nie można twierdzić, iż taki model uratowałby cały Instytut, ale brak działań doprowadził do całkowitego uwiądu Instytutu oraz ostatecznej likwidacji Elwro. Patrząc na historię upadku Elwro z dzisiejszej perspektywy, można pokusić się o spekulacje: jak potoczyły by się losy Elwro, gdyby zastosowano model chiński. Firma dysponowała przecież dobrą bazą technologiczną ( produkcyjną ) oraz doświadczoną kadrą techniczną. Nie było istotnych – poza finansowymi – przeszkód, aby związać się z wiodącą zachodnią firma jako jej zaplecze produkcyjne. Z czasem, być może, udało by się podjąć samodzielną modernizacje produktu, jak zrobiono to przy okazji zakupu licencji ( od szwajcarskiego Polymetrona ) na pehametry, w roku 1972.
Argumentem za takim wariantem ratunku była korzystna dla nas relacja kosztów pracy. Jeszcze dzisiaj – gdy stosunek kosztów płac zmniejszył się dwukrotnie w stosunku do stanu z początku lat dziewięćdziesiątych – przemawia to na naszą korzyść. Fakt iż chińczycy, startując z gorszych niż my warunków początkowych, zbudowali na tym modelu swą potęgę gospodarczą, nie pozwala lekceważyć tej alternatywy. Sceptycy mogą twierdzić, iż sprzyja temu inna mentalność i stosunek do pracy. To prawda, ale naszą przewagą było wprowadzenie otwartej gospodarki rynkowej, czego w Chinach do tej pory nie ma.
Jest i drugi niemniej ważki argument. Jeśli opłaca się importować tanie produkty z dalekich Chin, to o ile bardziej nadawało by się do tego miasto w środku Europy i od wieków na skrzyżowaniu szlaków handlowych leżące.
Wydaje się więc, iż zasadniczą przyczyną był brak strategii długofalowej rozwoju firmy, a także brak wizji nieuniknionej transformacji firmy. Brało się to z oczywistego braku doświadczenia kadry menedżerskiej, ale i z braku odwagi poszukiwania tak nieoczywistych mentalnie rozwiązań. Po prostu, nie mieściły się wówczas w głowach. A dodatkowo mit solidarności społecznej paraliżował nawet tych, którzy odważyli się o tak bolesnych reformach pomyśleć.
Można chyba zaryzykować twierdzenie, iż w Elwro zabrakło takiego Balcerowicza, który – w ramach ćwiczeń symulacyjnych – przygotowywałby warianty ratunkowe, tak jak czynił to zespół Leszka Balcerowicza , na długo przed upadkiem komunizmu. Właśnie dzięki takim symulacjom udało się – z marszu – pchnąć naszą gospodarkę na tory rynkowe, czego wszyscy byliśmy świadkami.
Powtarzany niekiedy argument, iż Elwro znalazło się wówczas w dramatycznej sytuacji finansowej jest nie do końca wiarygodny. Brak zdolności kredytowej jest poważnym utrudnieniem, to prawda, ale Elwro dysponowało ogromnym majątkiem, który jako zabezpieczenie hipoteczne, pomógł by problem kredytu rozwiązać. Zabrakło strategii kryzysowej oraz odwagi i determinacji jej wdrożenia.
W podobnej jak Elwro sytuacji znalazły się zakłady TESLA Pardubice, specjalizujące się w zakresie radiolokacji wojskowej. Choć procedury kolejnych nieudanych prywatyzacji przebiegały dość podobnie do naszych, to jednak w rezultacie mądrych decyzji udało się utworzyć kilka funkcjonujących do dzisiaj firm ( ALSIN, CESA, ELDIS, ERA, RDC, RETIA ) które zachowały miejsca pracy dla kilkuset najlepszych specjalistów, a co najważniejsze kontynuowały wysokospecjalistyczne usługi oraz produkcję – na podstawie know how TESLI.
Powyższe potwierdza tylko odkrytą przez psychologów fundamentalną prawdę, że: pozytywne przekonania są przyzwoleniem, które ulega przetworzeniu w nasze możliwości. Czy wierzysz, że coś potrafisz, czy też nie potrafisz, zawsze masz rację. Negatywne przekonania nie wynikają z doświadczenia.
Dlaczego Elwro tak łatwo się poddało – pozostaje zagadką. Warto chyba próbę znalezienia odpowiedzi podjąć. Zwracamy się do wszystkich, którzy jakąkolwiek na ten temat wiedzę posiadają, o udział w dyskusji na elwrowskim forum internetowym.
W szczególności interesujące byłoby wskazanie istotnych uwarunkowań: globalnych, zewnętrznych krajowych oraz wewnętrznych, w tym osobowych. Zapraszamy do współpracy wszystkich, którym dobra pamięć o Elwro jeszcze na sercu leży.

Wrocław, listopad 2009



Wróć na stronę główną

bl.